Logo witryny Tak dla Życia

Tak Dla Życia

Witryna afirmująca godność kobiet

Wymyślona 25 listopada 2025 roku

Na umownie zaznaczonej scenie pierwsze litery tytułu witryny tworzą kompozycję, w której litera środkowa — D (Dla) — mieści się na drzwiach. Jeśli drzwi się otworzą, ich skrzydło zasłoni literę T (Tak), a litera Ż (Życie) odejdzie. Żeby tak się nie stało, konieczne jest potwierdzanie życia — wybór, który nie znika w cieniu. Godność kobiet to przeznaczenie do opiekowania się życiem: najpierw zaraz po poczęciu, ale także później — w codzienności, w trosce, w obecności.

Ta witryna dopiero powstaje, dlatego proszę o chwilę cierpliwości. Blog afirmujący godność kobiet może stać się miejscem publikacji artykułów powiązanych z innymi zasobami internetowymi, które promują podobne wartości. Urodę strony wspiera… gołąb grzywacz. Parę takich ptaków przed laty dostrzegłam z okna mojej pracowni w Krakowie i zrobiłam wtedy serię zdjęć. Z tych obrazów narodziła się opowiastka, którą dziś udostępniam w skromnym fragmencie — nadaje się bowiem na poprawę humoru osób myślących podobnie. A kto myśli podobnie, ten rozumie zabawne skróty myślowe w tej przypadkowo zauważonej „bajce o miłości”.

Godność kobiet to codzienne życie, w którym zajmujące są na przykład takie tematy:

Zaproszenie

Zapraszam do przeglądania różnych myśli, które wynikają z ludzkiej godności. Pojawią się tu teksty refleksyjne, pro‑life, o mediacjach, cytaty z książek afirmujących życie, a także rozważania o życiu konsekrowanym. Pisaniem artykułów zajmuje się pięciu Autorów: Niebieski Ziemniak, Różowy Brzuszek, Pies-Trzymacz Dużej Reklamy, Suczka-Trzymaczka Małej Reklamy oraz Maskotka Pro-Ekologiczna.

Postać autora

Godność kobiet to także te sytuacje w życiu, w których to życie zmienia się, ponieważ ktoś przychodzi, ale ktoś inny odchodzi, więc trzeba chwili dla oswojenia nowych sytuacji, gdyż miesza się radość ze smutkiem i tworzy się znów coś dziwnego

Godność kobiet to także doświadczenie wolności osobistej; zauważanie, że się ją naprawdę ma, więc z pewnością można coś z nią zrobić

Dokument Vita consecrata, posynodalna adhortacja apostolska Ojca Świętego Jana Pawła II „do biskupów i duchowieństwa, do zakonów i zgromadzeń zakonnych, do stowarzyszeń życia apostolskiego, do instytutów świeckich oraz do wszystkich wiernych o życiu konsekrowanym i jego misji w Kościele i w świecie”, który napisał św. Jan Paweł II w 1996 roku, jest szczególną zachętą do myślenia.

Odkrycie prawdy o wolności osobistej i umiejętne korzystanie z niej pozwalają bezproblemowo marzyć o dobrej książce, przecież na to MUSI się znaleźć jakaś wolna chwila

Wydaje się być przepaścią teologia, gdyż zwykle brakuje nam czasu, żeby dysponować wystarczającą ilością na ten temat wiedzy, która pozwoliłaby nam zabierać na takie wzniosłe tematy głos. Ale — to też mi się wydaje — można próbować. Najwyżej coś się nie uda. Doskonałym odniesieniem jest Katechizm Kościoła Katolickiego, który w przystępny sposób wykłada naszą wiarę. Drugą kwestią jest decyzja, żeby się nie lękać tego, co na początku bywa trudne i zawiłe. Bez lęku więc można spróbować cokolwiek przeczytać, gdyż tego typu lęki są najczęściej fobiami, a nie uzasadnionym strachem. Czy to może nie interesować? Tak, może nie interesować. Jeśli nie interesuje, pozostaje tylko jedno do sprawdzenia dla tzw. spokoju sumienia: czy ten brak zainteresowań jest na pewno zgodny z osobowością abnegata lub abnegatki, czy raczej jest zapomnianą porażką, po której wypadało się pozbierać, żeby „nadal obdarzać siebie należnym szacunkiem”.

Czytanie bardzo dobrych książek, jeśli zabiera zbyt dużo czasu, wydaje się sprzyjać tworzeniu się — a nawet narastaniu — sporów, które na szczęście można rozwiązywać na drodze różnego typu mediacji

Myśli o typach mediacji pomagają wydostać się z nieoczekiwanych tarapatów, a wśród niemałej różnorodności mediacje typu win-win wyglądają dosłownie na najlepsze.

Czy w ramach godności kobiet mieści się także myśl o dzieciach?

Trudno powiedzieć, jeśli kobieta okazuje się bezpłodna, a miała być... krową. Nie, nie myślę w taki sposób. Poprzednie zdanie to prowokacja! Jak ma żyć kobieta bezpłodna, jeśli nie zgadza się na metodę in vitro? Nie wiem, gdyż kogoś takiego dosłownie wszyscy opuszczają. Takiej kobiecie pomaga więc sam Pan Bóg. Ma więc nagrodę, jeśli umie to docenić. W ramach godności kobiet na pewno mieszczą się także różne myśli pro-life.

Update cookies preferences