Sztuka obrazu
Obraz — natura płaska
Ciekawa rzecz, którą rzadko udaje się zauważyć, wydarzyła się w malarstwie renesansowym. Odkryto perspektywę linearną i równocześnie nie zrezygnowano z tzw. koloru lokalnego. Oprócz Leonarda da Vinci oczywiście, który poszedł w innym kierunku i zamiast koloru lokalnego do perspektywy linearnej dodał perspektywę powietrzną.
Kolor lokalny — trzeba o tym wiedzieć — to nie to samo co perspektywa barwna, ale rzeczywistość malarska, która w cieniu „widzi” kolor a nie walor. Pod warunkiem jednak, że ten kolor rzeczywiście tam się znajduje. Fakt, że niewielu malarzy naprawdę to zauważyło widać na ich obrazach. Najlepiej na obrazach G. Belliniego (XV/XVI). W tym sensie, że akurat ten malarz kolor lokalny widział i go malował. Malarze barokowi kolorystyczne wydarzenie w cieniu zaangażowali do opowiadania o światłocieniu w malarstwie, a nie o malarskiej prawdzie w cieniu. Malarze renesansowi zadali sobie pytanie o rzeczywisty kolor w cieniu, ale barokowi — o wizualny skutek cienia w zestawieniu z silnym kontrastem światła.
Obraz z kolorem lokalnym, dobrze namalowany, nawet z perspektywą linearną pozostaje nadal w jego wizualnym efekcie płaski, gdyż kolor lokalny w cieniu zwykle jest cieplejszy a przez to wydaje się być bliżej patrzącego na obraz, niż kolor w świetle, który najczęściej jest chłodniejszy. Kolor ciepły jest optycznie bliżej, kolor zimny — dalej, ale jasny jest bliżej, a ciemny dalej. W efekcie po kilku wiekach można malować płasko lub tak, żeby na płaskim było wrażenie trójwymiarowości, gdyż dobrze znamy zarówno kolor lokalny, perspektywę linearną, barwną, powietrzną, walor i światłocień w malarstwie. Jedni z malarzy wyżej sobie cenią malarstwo pogodzone z dwuwymiarowością jego natury, a inni nadal chcą tworzyć przestrzenne iluzje na płaszczyźnie podobrazia.
Osoby zainteresowane malarstwem, czyli jedną z form sztuki obrazu zachęcam do przeczytania mojego krótkiego słownika o terminach dotyczących malarstwa z żartobliwą nawigacją o hasłach zamieszczonych w tym Słowniku.